Chociaż zespół gospodarzy wyszedł na boisko mocno osłabiony (bez Wnuka-Lipińskiego, Kasperowicza i Haziaka), trener Jerzy Marach nie krył nadziei na pokonanie rywala z “górnej półki”.
Ale różnicę w umiejętnościach piłkarzy było widać, co nie dziwi, bo przecież w drużynie gości aż roi się od nazwisk graczy z drugo- a nawet pierwszoligową przeszłością (grający trener Grzegorz Pawłuszek, Adrian Klimowicz, Andrzej Borowski). I to goście od początku mieli przewagę, a Czarni z rzadka odpowiadali niegroźnymi kontrami. Nadzieje kibiców gospodarzy wzrosły, gdy po około 20 minutach gra się wyrównała, a jej ukoronowaniem była główka Kamila Głuszaka w 30 minucie, obroniona przez bramkarza gości.
- Jak się nie wykorzystuje takich okazji, to się przegrywa – krótko ocenił tę sytuacje i cały mecz trener gospodarzy.
Kto wie, jak potoczyłyby się wtedy losy spotkania? Sprawdziło się jednak piłkarskie powiedzenie i ta nie wykorzystana sytuacja zemściła się już dwie minuty później, gdy silnym strzałem Pastuszka zdobył prowadzenie dla gości.
Druga połowa przebiegała podobnie do pierwszej. W 63 minucie Marek Chmielewski “zdjął” ręką piłkę znad głowy Andrzeja Borowskiego i sam “poszkodowany” zamienił karnego na drugą bramkę dla Wierzycy. Kibice rzecz jasna nie widzieli ręki, za to uwierzyli w sprawiedliwość, gdy już po chwili pięknym strzałem z półobrotu do bramki gości trafił Krystian Stanios, zdobywając swojego trzeciego gola w rozgrywkach.
Podopieczni Maracha na moment nabrali wiary w swoje umiejętności i od tego momentu Czarni znów byli równorzędnym partnerem dla gości, coraz groźniej kontrując. Doświadczona obrona Wierzycy potrafiła jednak powstrzymać poczynania miejscowych, a zamiast oczekiwanego wyrównania w 75 minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Borowski, ustalając wynik meczu.
Zdaniem Grzegorza Pawłuszka jego drużyna miała zdecydowaną przewagę, czego dowodem była choćby liczba sytuacji bramkowych.
- Gdybyśmy byli bardziej skoncentrowani, zwycięstwo byłoby dużo wyższe – powiedział po meczu trener nowego lidera IV ligi.
Autor artykułu: pif